seria obrazów - Echoes of Spain
W tej serii wracam do miejsca, od którego wszystko się zaczęło - do architektury. To ona była pierwszą tak blisko doświadczaną przeze mnie sztuką, pierwszą fascynacją, pierwszym sposobem rozumienia świata sztuki. Dorastałam wśród wielu architektonicznych inspiracji z Tatą, architektem z zawodu, który z zachwytem prezentował mi znakomite dzieła architektury, głównie włoskiej, a później sama studiowałam Architekturę Wnętrz. Dziś, jako malarka i ilustratorka, wracam do tego świata z nową wrażliwością - już nie tylko analizując formę, ale czując ją całą sobą.
Ta kolekcja to hołd dla multikulturowości i przenikania się stylów, które w architekturze tworzą organiczną, niemal żywą tkankę. Zestawiam ze sobą budynki zakorzenione w różnych religiach, epokach i tradycjach - od monumentalnych brył po misternie zdobione detale. Każdy z nich niesie własną historię, a razem tworzą opowieść o tym, jak różnorodność potrafi budować harmonię.
Całość zatopiona jest w dusznym, upalnym hiszpańskim krajobrazie, gdzie światło jest ciężkie, kolory nasycone, a powietrze drży od temperatury. To właśnie tam architektura nabiera miękkości, a jej geometryczne linie zaczynają pulsować jak żywy organizm.
W tej serii najważniejszy jest detal i faktura, ornament, rytm, powtarzalność, ale też to, co ukryte między liniami. Każdy obraz i każda ilustracja to osobna podróż, ale wszystkie łączy jedno: zachwyt nad tym, jak człowiek tworzy przestrzeń i jak przestrzeń tworzy człowieka. Ta podróż architektoniczna trochę przywodzi mi na myśl moją pracę magisterską o tytule: „Obraz jest wnętrzem człowieka, wnętrze jest obrazem człowieka”. Tu to przenikanie dotyczy architektury.
Kolekcja obejmuje obrazy malowane akrylem na płótnie w formacie 100 × 100 cm, oraz ilustracje w formacie A3, będące bardziej intymnym, kameralnym spojrzeniem na ten sam świat.
To propozycja dla osób, które szukają do swojego wnętrza czegoś więcej niż dekoracji - dla tych, którzy chcą wprowadzić do domu historię, kulturę i sztukę tworzoną z pasją i doświadczeniem. Dla kolekcjonerów, estetów, miłośników architektury i piękna zarówno w jego klasycznej, jak i modernistycznej formie.
Moja hiszpańska podróż i chłonięcie inspiracji to były przede wszystkim Madryt, Kordoba, Sewilla, Grenada oraz zupełnie nieturystyczne, maleńkie nadmorskie miejscowości żyjące rytmem życia mieszkających tam na co dzień ludzi.
Jeśli miałabym się pokusić o opisanie tego co w hiszpańskiej architekturze najbardziej do mnie przemówiło, to byłoby to z pewnością spotkanie monumentalności z lekkością. Architektura dumna, reprezentacyjna, ale równocześnie pełna subtelnych detali, które odkrywa się dopiero z bliska.
Wyważenie skali, kontrastów, kolorystyki, nauczyłam się, że forma może być jednocześnie potężna i wrażliwa. Zachwyciła mnie żywa opowieść o przenikaniu się kultur. Niesamowite jest jak chrześcijaństwo, judaizm i islam splatają się architektonicznie w jedną spójną tkankę, tworząc architekturę, która oddycha historią.
Kordoba jest żywą opowieścią właśnie o wspomnianym przenikaniu kultur. Mezquita z jej nieskończonym rytmem łuków, bielone patio i geometryczne ornamenty sprawiają, że miasto wygląda jak utkane z cienia i światła. To przestrzeń, w której różnorodność staje się harmonią - dokładnie tak starałam się tworzyć tą kolekcję.
W mojej kolekcji możecie dostrzec zachwyt w jaki wprowadziła mnie madrycka Katedra Almudena - to architektoniczna opowieść o czasie - budowla, która dojrzewała przez wieki, chłonąc wpływy kolejnych epok. Jej fasada łączy klasycyzm z neogotykiem, wnętrze pulsuje nowoczesną lekkością, a całość stoi na dawnych murach mauretańskiego miasta. To miejsce, w którym historia nie jest linią, lecz warstwą - nakładającą się, przenikającą, dialogującą z tym, co było wcześniej. To niesamowite jak architektura jest wielokulturowa i złożona, zbudowana z fascynacji różnymi stylami i epokami, a jednocześnie głęboko osobista. To przestrzeń, w której forma i duchowość spotykają się w jednym punkcie, tworząc harmonię niemożliwą do osiągnięcia w jednorodności.
Wyjątkowe wrażenie zrobiła też na mnie Alhambra, z jej misternymi arabeskami, rytmicznymi kolumnami i wodą odbijającą światło, jest przykładem architektury, która łączy duchowość z geometrią. Miasto jest pełne kontrastów - surowe mury i delikatne zdobienia, chłodne dziedzińce i gorące powietrze Andaluzji. To przestrzeń, w której architektura staje się medytacją.
Moja kolekcja zaczyna się w monumentalnych miastach, wśród architektury ciężkiej od historii, ornamentów i epok… a kończy w miejscu, gdzie wszystko się upraszcza, rozjaśnia, oddycha. Po tygodniu wędrówki przez miasta pełne monumentalnych katedr, pałaców, meczetów i misternych detali, moja podróż zakończyła się w maleńkiej nadmorskiej wiosce. Tam architektura przestała mówić wielkimi słowami - zaczęła szeptać. Białe, proste mury odbijały światło jak płótno, błękit basenów i okiennic chłodził rozgrzane powietrze, a linie budynków były tak czyste, jakby ktoś zredukował formę do jej najważniejszej esencji.
Po intensywności Madrytu, duchowości Kordoby, ornamentach Sewilli, poezji Grenady i świetle Malagi, ta prostota była jak oddech. Jak przypomnienie, że architektura, niezależnie od epoki i stylu, zawsze wraca do podstaw: światła, przestrzeni, rytmu. I że piękno może być zarówno w bogactwie detalu, jak i w absolutnej oszczędności formy.
To właśnie to zestawienie; monumentalności i minimalizmu, wielokulturowości i ciszy, ornamentu i bieli, stało się ostatnim akcentem tej kolekcji. Domknięciem podróży, która zaczęła się w historii, a skończyła w świetle.
To tworzy cudowny kontrast, który skłonił mnie do stworzenia kolekcji niejednolitej, zainspirowanej różnorodnością. Niosę w sobie dwie różne narracje, czuję się rozdarta pomiędzy malarstwem bardziej klasycznym, przedstawiającym, opartym na detalu, a kierunkiem bardziej minimalistycznym, abstrakcyjnym, nowoczesnym, upraszczającym.. Hiszpania pokazała mi, że moją drogą może być właśnie całość, pełna paleta możliwości, że w tej różnorodności, przenikaniu się różnych stylów i temperatur może być mój klucz do wyrażania się. Potraktowałam to dosłownie, nie tylko w przestrzeni formy, ale także formatu i techniki malarskiej. W mojej hiszpańskiej kolekcji znajdziecie zarówno duże formaty, akryl na płótnie, ale również minimalistyczne, monochromatyczne szkice, jak i lekkie, akwarelowe ujęcia.